Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekologicznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ekologicznie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2020

"Szczepionki"


Właśnie dziś dowiedziałam się, że NFZ podpisuje umowy na szczepionki przeciwko "grypie" dla kadry medycznej służby zdrowia. Moim skromnym zdaniem jest to początek masowego wyszczepiania ludzi. Kolejny będzie przeciw COVID-19 itd. Wciąż mam przeczucia, że to wstęp do zaczipowania obywateli nano technologią. Tak zwane czipy biologiczne. Nie będą one zauważalne dla przeciętnego obywatela dlatego, iż jest to bardzo maleńka cząsteczka. Tylko bardziej wrażliwi będą odczuwali obecność ciała obcego w swoim organizmie. Cząsteczka się otorbi i po czasie będzie spełniać swoje zadania. 

Miałam już takie w dłoni niejednokrotnie. Potrafi się tak przymocować, że nie sposób tego wyjąć. Wygląda jak kawałeczek zeschłej skóry. Nawet w okularach nie dałam rady się temu przyjrzeć dokładnie. Przy pomocy takiej technologii można z łatwością sterować , czy manipulować człowiekiem za pomocą fal radiowych. Najczęściej pozbywam się paskudztwa nożyczkami poprzez wycięcie wraz z kawałkiem naskórka. Inaczej nie da się wyciągnąć. 

Niestety po wprowadzeniu do wnętrza organizmu nie da się tego pozbyć w żaden sposób. Zaczyna się zamęt na skalę światową. Wprowadzanie na siłę 5, 6 G na masową skalę. Pandemia to tylko wymówka aby przykryć działania, które w tym czasie mają miejsce. Ogólnie wiadomym jest, że technologie wojskowe zaczynają wdrażać i sprawdzać na ludzkości cywilnej. Wszystko zaczyna układać się w całość.

Chemtrails zrobiło swoje. Mamy usianą ziemię cząsteczkami aluminium , zresztą znajduje się ono również w szczepionkach. Nie jestem znawcą tematyki, lecz ma to doprowadzić prawdopodobnie do łatwiejszego zastosowania nanotechnologii na organizmy żywe. Przedzwonienie fal elektromagnetycznych przez organizm. 

Mamy więc wojnę na skalę masową z użyciem innych technologii nie znanych dotąd ludzkości. 

Cóż niewiele możemy zrobić w tej sytuacji poza odmową podania sobie wątpliwych szczepionek pod pretekstem pandemii. 

Szczepionki nie wzmacniają odporności a wręcz przeciwnie. Śladowe ilości rtęci i aluminium w nich zawarte powodują zmiany w organizmie. Te śladowe ilości kumulują się i powodują osłabienie systemu immunologicznego. Poza tym w szczepionkach znajdują się również inne toksyny i obce DNA o czym się nie mówi. Trzeba być fachowcem aby się tego doczytać. 

Odwołuję się więc do świadomych poziomów ludzi o wsparcie naszej egzystencji na ziemi. Pozdrawiam ZoyaTera

sobota, 7 maja 2016

Kwietniowe zbiory kwiatowe

Fiołek wonny
Fiołek 

Forsycja

Powyższe wylądowały w alkoholu. Posłużą pewnie do wielu różnych specyfików w przyszłości. W planach mam jeszcze fiołki w miodzie.

czwartek, 31 marca 2016

Coś dowcipnego na jutrzejszy dzień

31-03-2016
Uff ...zgadnijcie co to?  Wygląda interesująco moim zdaniem.
Oczywiście to grzyby. Domowa hodowla boczniaka. Grzybnię zakupiłam z ciekawości. Córka rozpakowała i przygotowała zgodnie z instrukcją została postawiona w ciepłym ale ciemnym miejscu. Po kilku dniach spostrzegłam taki obrazek (po lewej). 
Postanowiłam zaktualizować wpis. Rosną następne skupiska boczniaków. Wyglądają fantastycznie. Nie sprawiają problemów. Trzeba tylko pamiętać o codziennym zraszaniu grzybni. Obok nich stoi kartonik pieczarek brązowych. Ziemia zaczyna pokrywać się grzybnią więc wkrótce zaczną i one zaczną się wyłaniać.

10-04-2016
Po dziesięciu dniach moje okazy wylądowały na talerzu. Porcja wyszła na tyle pokaźna , że starczyła na śniadanie i obiad dla jednej osoby czyli dla mnie. Smak odrobinę odmienny od innych grzybów. Mnie lekko przypominał kurki. Jak przystało na grzyby wprost rósł w oczach. Wzbudzając tym samym mój zachwyt. 
Tak więc mogę się pochwalić wyhodowałam grzyby w domowych warunkach. Mój pierwszy wspaniały okaz boczniaka.




11-04-2016

Kilka dni wstecz dowiedziałam się, że pieczarki w domowych warunkach nie udaje się wyhodować. Uważam jednak , że mnie się uda. Tak oto wygląda kartonik z pieczarką brązową u mnie. Za kilka dni maksymalnie doczekam się własnego zbioru. Jeszcze wczoraj na ziemi widoczne były nieliczne ślady grzybni z malutkimi białymi punkcikami.




17-04-2016

13-04-2016
Jednak jest to możliwe. Kartonik domowych brązowych pieczarek został skonsumowany na niedzielny obiadek.
Porcja w sam raz na dodatek do placków ziemniaczanych dla dwóch osób. Zapach i smak wyśmienity. Zupełnie jak z lasu. Teraz oczekuje na poplon. Ciekawi mnie jak grzybnia będzie zachowywała się po pierwszym owocowaniu.




Dziś jest 29 kwietnia 2016 roku zebrałam drugi plon pieczarki brązowej. Niestety nie doczekałam się następnej porcji boczniaka. Szkoda. W toku jest produkcja pieczarki białej. Jeszcze nie widać rozrostu grzybni. Pewnie za kilka dni zacznie się dziać.

wtorek, 15 marca 2016

Nowa produkcja babeczkowa

Różano - lawendowe
Nagietkowe


Wczoraj późną porą około pierwszej czyli właściwie już dziś skończyłam produkować babeczki kąpielowe na święta. Poprzednie powędrowały w prezencie i ponoć robią furorę. Obecne z pewnością również zrobią. Na zdjęciach świeżutko wyjęte i pozostawione do suszenia. Nagietkowe dla koloru z dodatkiem kurkumy i żółtej glinki. Dla zapachu kilka kropli olejku may chang. Białe z dodatkiem płatków róży i kwiatu lawendy.Z dodatkiem olejku z geranium oraz lawendy. Uwielbiam kąpiel z takimi dodatkami Lubię również je sporządzać. 

sobota, 12 marca 2016

Szampon i mydełko w płynie własnej produkcji

Moja dzisiejsza produkcja. Po lewej stronie szampon rozmarynowo -pokrzywowy. Postanowiłam zadbać również o zapas mydełka w płynie. Tak więc po prawej mydełko nagietkowe. Wyszło delikatnie kremowe o żółtym odcieniu.

Szampon -sposób przygotowania  :
1. Mydlnica lekarska 
Zalać 2 łyżki stołowe korzenia 2 szklankami wody, powoli ogrzewać aż do zagotowania (pod przykryciem)
2. Rozmaryn
Zalać 2 łyżki stołowe ziela 2 szklankami wody, powoli ogrzewać aż do zagotowania (pod przykryciem)
3.Pokrzywa
Zalać 2 łyżki stołowe ziela 2 szklankami wody, powoli ogrzewać aż do zagotowania (pod przykryciem)
4. Mydło szare (starte na wiórki)
Zalać 2 łyżki mydlanych wiórków 2 szklankami wody demineralizowanej i ogrzewać aż do zagotowania

5. Odstawić na jakieś 15 minut do pół godziny.
6. Zmieszać składniki razem .
7. Można dodać odrobinę miodu oraz olejków eterycznych odpowiednich na włosy np. rozmaryn, drzewko herbaciane, ylang-ylang.

Do naparu można również dodać inne zioła np. rumianek do włosów jasnych, siemię lniane itp.

Mydełko:
10 szklanek wody demineralizowanej , jedna szklanka wiórków mydlanych, łyżka gliceryny. Tym razem jednak urozmaiciłam przepis sporządzając wywar nagietkowy z 4 szklanek wody. Składniki połączyłam. Rozpuściłam mydełko w gorącej kąpieli  dodając do płynu jeszcze pół litra wywaru z mydlnicy oraz łyżeczkę żółtej glinki. Po wystudzeniu dodałam odrobinę olejku may chang.

Domowe środki nie pienią się tak jak kupne więc schodzi ich trochę więcej. Ich wytworzenie jednak jest o wiele tańsze niż zakup gotowych produktów. Korzyść jednak niewspółmierna nie trują sztucznymi dodatkami.

niedziela, 6 marca 2016

Pachnąco i relaksacyjnie

Dzisiejszy wieczór poświęciłam sporządzaniu drobiazgów z  myślą o kobiecych potrzebach. Tak więc wykonałam słoiczek soli kąpielowej w prezencie dla córki na "Dzień Kobiet" wg przepisu z poprzedniego postu. Tym razem jednak dodałam do niej jeszcze odrobinę soli Epson. Flakonik perfum o delikatnym zapachu kwiatowo-cytrusowym. Babeczki kąpielowe na bazie żółtej glinki australijskiej oraz kwiatów nagietka. Na koniec postanowiłam zrobić sobie i córce krem na bazie Masła kokosowego, shea oraz jojoby. Z dodatkiem oleju dyniowego, marchewkowego, rokitnikowego, makowego, ogórecznika, nasion arbuza, nagietkowego. Na około 200 ml dodałam 15 kropli petitgrain i 2 krople drzewka różanego. Teraz zastanawiam się, czy nie wyszła z tego mieszanka wybuchowa. Tak więc na efekty trzeba będzie zaczekać. 
W każdym razie nowe pomysły zrealizowane. W domu wiec pachnie eterycznie. Specyfiki dojrzewają a ja tradycyjne robię wpis po nocy. Rano natomiast czeka mnie sprzątanie. Inaczej musiałabym krzątać się po mieszkaniu do rana. Towarzystwa dotrzymują mi koty, zadowolone w nocnego zamieszania.  Jednak na pomoc liczyć raczej nie mogę. :) 

07-03-2016 krem sprawdzony. Nie ma podrażnień. Jest wspaniały dla mojej dojrzałej skóry. Córce również odpowiada. Ma przyjemną lekką konsystencję, dobrze się wchłania. Kolorek jak widać na zdjęciu przyjemny dla oka. Pachnie lekko bez polotu. Petitgrain ma walory rozweselające ale zapach raczej bez szału. W kremie jednak zapach powinien być delikatny więc spełnił swoje zadanie. Tak więc super mam zamiar powtarzać jego produkcję co jakiś czas. Jestem zadowolona.

niedziela, 28 lutego 2016

Mam i ja własnoręcznie zrobioną maść choinkową


Byłam dzisiaj na krótkiej wycieczce w lesie poza miastem. Oczywiście w poszukiwaniu żywicznego drzewa. Tym razem udało się. Znalazłam żywicę. Podskubałam trochę gałązek. Mam moją pierwszą maść choinkową według przepisu Inez Rogozińskiej, który przytaczam poniżej. Był wspaniały, słoneczny dzień. Wprost idealny na poszukiwawczą wycieczkę do lasu. Zapach wspaniały, śpiew ptaków. Promienie słońca przebijające się poprzez gałęzie drzew. 



Maść choinkowa – składniki:
200 ml oleju kokosowego
40 pączków sosny
20 młodych gałązek świerkowych z pączkami, po ok 5 cm każda
50 ml żywicy świerkowej lub sosnowej

Oczywiście przepis jak to przepis. Odrobinę go zmodyfikowałam ze względu na niewielką ilość żywicy. Składniki umieściłam w rondelku i podgrzałam  na małym ogniu. Po kilku minutach żywica się rozpuściła, igliwie zmieniło kolor na mniej intensywny. Wymieszałam i  odstawiłam  na 20 minut. Przecedziłam do słoiczka. Na koniec dodałam po kilka kropli olejku eterycznego z sosny i świerkowego. Pachnie delikatnie. Wygląda odrobinę inaczej niż zrobiony przez Inez ale mam nadzieje, iż będzie równie skuteczny.

Teraz mam kuchnię zastawioną rzędami słoiczków zawierających przeróżne mikstury. Pierwszy etap zaliczony. Z pewnością będą następne. Przypuszczam , iż wszystko mi się udało dziś wykonać należycie. Poza jednym wyjątkiem. Skopałam domowy płyn do mycia naczyń. Trochę przesadziłam i dodałam płynu z kiszonych skórek cytrusowych . Zrobił się brązowy i zaczął produkować gęstniejące grudki tłuszczu. Nie o to mi chodziło :) Pewnie da się na coś przerobić. Przynajmniej postaram się coś z tym zdziałać w wolnej chwili.
Zdjęcia i opis zamieszczę w wolnej chwili.

sobota, 13 lutego 2016

Ekologicznie i zdrowo

Dziś postanowiłam sporządzić sobie zdrowy kociołek warzyw. W zestawie dynia, cukinia, seler, pietruszka, marchew, pomidor , papryka, pieczarki, odrobina brokuła oraz natki pietruszki. Doprawiłam mieszanką przypraw i odrobiną czarnej soli. Gotowane w sosie własnym. Pyszny obiadek wyszedł.
Na deser sok warzywny z selera, pietruszki, marchewki, pomidora, papryki, buraka oraz natki pietruszki i cytryny. 
Na podwieczorek sok owocowy: ananas, pomarańcza, jabłko,  mango, cytryna.

     Polecam!  Zmianę gotowania i jedzenia . Duszone warzywka są łatwostrawne. Soki warzywne odpowiednie dla uzupełnienia witamin i mikroelementów. Między daniem głównym a sokami powinno się odczekać około godziny. Najlepsze świeżo wyciśnięte tuż przed spożyciem. Wnętrzności powinny mieć czas na strawienie.

         Uwaga! Nie polecam dodatku natki pietruszki w soku jeśli planuje się wyjście z domu. Jest moczopędna. Znakomicie jednak oczyszcza nerki. 

piątek, 12 lutego 2016

Ekologiczny, domowy płyn do mycia naczyń

Przepis na  domowy, ekologiczny płyn do mycia naczyń :
-  450 ml wody
- 1 łyżka startego na tarce naturalnego mydła 
- 1 łyżeczka boraksu 
- 10- 30 kropli olejku eterycznego w moim po 10 kropli  mięty, tymianku, trawy cytrynowej

Zagotuj wodę w czajniku. W misce rozmieszaj mydło i boraks. Wlej do niej wodę i mieszaj do rozpuszczenia składników. Pozostaw do ostygnięcia mieszając od czasu do czasu. Płyn zacznie gęstnieć. Po ostygnięciu dodaj olejki eteryczne. Przelej do pojemnika po płynie do naczyń. Gotowe. 


Olejki eteryczne zwiększają moc czyszczącą płynu, gdyż posiadają właściwości  antyseptyczne. Zwalcza ją bakterie i zarazki. Olejkiem o silnym działaniu antyseptycznym jest olejek drzewa herbacianego. Mnie bardzo odpowiada olejek z trawy cytrynowej. Skutecznie zabija zapach szarego mydła, którego użyłam do zrobienia płynu. 





niedziela, 20 grudnia 2015

Babeczki kąpielowe



Kąpielowe babeczki wyglądają świetnie. Jeszcze nie sprawdziłam efektów kąpielowych. Lubię pachnące , relaksujące kąpiele więc mam zamiar co jakiś czas wyprodukować sobie następne wersje. Zauważyłam , że jest wiele możliwości, ziół i dodatków naturalnych sprzyjających skórze. Należy tylko uruchomić inwencje twórcze . Do tego sporo radości z faktu tworzenia. 



Potrzebne produkty:

400 gramów sody oczyszczonej
200 gramów kwasku cytrynowego
45 gramów oleju kokosowego
5 gramów olejku rycynowego
5 gramów olejku awokado
5 kropel olejków eterycznych pomarańczowy i cynamonowy
Pół łyżeczki glinki niebieskiej
kilka szczypt suszonych kwiatów w tym przypadku dodałam lawendy i rumianku

Potrzebne przedmioty:

foremka sylikonowa
miska
łyżka
szklana miseczka do roztopienia tłuszczów
rękawice lateksowe

Należy pamiętać o zachowaniu zasad higieny. Czysty blat , wyparzone naczynia.

Sposób przygotowania:

1. Tłuszcze i glinkę rozpuść w kąpieli wodnej, na końcu dodaj olejki eteryczne
2. Sodę i kwasek wymieszać w misce
3. Powoli wlać tłuszcze do miski ciągle mieszając łyżką.
(Jeśli mieszanka zacznie ,,kipieć" uklepuj łyżeczką w celu jej ,,ugaszenia".)
4. Na dno foremek wsypać susz.
5. Założyć rękawiczki i ugnieść mieszankę (w konsystencji przypominającą mokry piasek) w foremki.
6. Spiesz się, ten ,,piasek" jest bardzo chętny do reakcji i kipienia w foremek!
7. Zawinąć pełne foremki (ja zawinęłam folią spożywczą) i umieścić w zamrażarce na minimum godzinę.
8. Delikatnie wyciągnąć babeczki z foremek . Babeczki wsadź w siatce do zamrażarki na 24 godziny.
9. Wyciągnąć babeczki i z zamrażarki. Odwinąć i poczekaj aż odmarzną. Uwaga! mogą być bardzo delikatne. Odczekać aż podeschną, około 24 godziny. Pozostawić na ten czas w suchym miejscu.



niedziela, 13 grudnia 2015

Domowe mydełka w płynie

Kilka dni temu sporządziłam własnoręcznie mydełka w płynie. Jak to mówią "pierwsze koty za płoty". Ponieważ nie odważyłam się jeszcze wyprodukować własnych twardych mydełek a moja rodzina preferuje mydło w płynie. Sporządziłam pierwsze z zakupionego ekologicznego mydełka. Niestety , co widać na zdjęciu wyszła mi piana mydlana. Mydełko jest jedna wyśmienite. Pozbyłam się jakiegoś wykwintu na dłoni, który usiłowałam zlikwidować innymi naturalnymi sposobami i to po dwóch dniach używania. Niesamowite!

Składniki:

- 100 g kawałków mydła robionego metodą na zimno
- 300 g wody destylowanej
- 1 łyżeczka gliceryny roślinnej

Starłam na tarce o małych oczkach kawałek mydła. Odsypałam do pojemnika 100 gram. Zagotowane 200 g wody demineralizowanej wlałam do startego mydła. Wymieszałam mydło aż wszystkie kawałki się rozpuściły.


Ostrożnie podczas mieszania mydła wytwarza się piana. Nie szkodzi jeśli pozostaną nierozpuszczone kawałeczki. Później wszystko i tak się miksuje.
Dodałam pozostałe 100 gram wody i glicerynę po czym zmiksowałam wszystko blenderem. Pozostawiłam do schłodzenia po czym przelałam  do wyparzonego pojemnika. Dodałam na drugi dzień więcej wody destylowanej o pokojowej temperaturze. Mydełko zbytnio zgęstniało . Można dodać olejki eteryczne lub witaminy.

Do białego mydełka dodałam olejku z drzewka herbacianego. Wyszło białe ponieważ użyłam do niego startego białego naturalnego mydełka jeśli dobrze pamiętam mleczno -miodowego. Tu widać jak bardzo mi się spieniło. Ale jest super.

Drugie zrobiłam na szarym mydle z dodatkiem odrobiny kurkumy i olejku rozmarynowego oraz nagietka. Pięknie pachnie . Kolor jednak wyszedł lekko czekoladowy. W pierwotnym zamyśle miał być żółty.


sobota, 12 grudnia 2015

Domowy proszek do prania

Proszek do prania własnej produkcji:

kilka dni temu sporządziłam po długich wahaniach pierwszą wersje proszku do prania. Użyłam szarego mydła zakupionego przez internet. Jeszcze nie odważyłam się sporządzić własnych mydełek. Poza tym muszą leżakować kilka miesięcy więc postanowiłam zakupić szare. 


Składniki:

1 szklanka naturalnego mydła w proszku

1 szklanka boraksu,

1 szklanka sody kalcynowanej

1/2 szklanki sody oczyszczonej

1/2 szklanki nadwęglanu sodu

można również dodać:

kilka łyżek kwasku cytrynowego

oraz trochę soli kamiennej

Zakładamy rękawice ochronne i do roboty. Mydło zetrzeć na tarce na małych oczkach. Składniki wsypać do pojemnika. Użyłam pustego pojemnika po kapsułkach do prania. Pojemnik zamknąć i dobrze wymieszać potrząsając. Gotowe. 

Używać : dwie łyżki na pranie

Jak na mój gust paskudnie pachnie ale jest skuteczne. Tyle , że teraz pora pomyśleć o domowym płynie do płukania tkanin aby poprawić zapach. 

Domowy dezodorant

Wykonałam dziś domowy dezodorant poniżej podaję recepturę. Jeszcze nie sprawdziłam działania ponieważ pierwszy raz robiłam według takiego przepisu, Uważam, iż będzie super. Co prawda nie miałam pojemniczków odpowiednich do tego więc użyłam pudełeczek używanych do kremów. Te można nabyć w sklepach internetowych z artykułami do kosmetyków. Mnie udało się znaleźć w markecie. Szkoda , że plastikowe. No cóż... Uwaga pudełeczka należy umyć i zdezynfekować.

Do jego wykonania użyłam:
-1 łyżeczkę chlorku magnezu -chlorek magnezu sześciowodny (MgCl2 x 6 H2O)- farmaceutyczny
-1 łyżeczkę wody demineralizowanej - zalałam nią chlorek magnezu ,wymieszałam aż się rozpuścił
-2 łyżki oleju kokosowego
-2 łyżki masła shea
-2 łyżki masła kakaowego
-2 łyżeczki sody oczyszczonej
-5 łyżeczek Tapioki BF
(można użyć skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej)
-po 5 kropli olejku eterycznego - daję eukaliptusowy i z drzewa herbacianego. Dodałam dodatkowo kilka kropli olejku z nagietka.
Uwaga: takie olejki muszą być przeznaczone do bezpośredniego kontaktu ze skórą.

Sposób przyrządzenia:
Masło shea ,kakaowe i kokosowe rozpuściłam w kąpieli wodnej. Masła nie mogą się zagotować! Po przestudzeniu dodałam resztę składników i zmiksowałam. Masa wychodzi dość gęsta i gęstnieje wraz ze stygnięciem maseł.
Przelałam do pojemników aby zastygły. Włożyłam do lodówki na jakieś dwie godziny. Można używać na wydepilowana skórę. 

Sposób użycia:
Wziąć w palce odrobinę i wetrzeć w skórę pod pachami. Podczas kontaktu ze skórą, masła ładnie się topią. Jeśli ktoś chciałby sporządzić w sztyft należy dodać do rozpuszczanych maseł łyżkę wosku pszczelego.

Chlorek magnezu sześciowodny (MgCl2 x 6 H2O)- farmaceutyczny
właściwości:
Łagodzi stres i relaksuje ciało
Oczyszcza organizm z toksyn
Poprawia stan skóry, zmniejsz wypryski i stany zapalne
Łagodzi ból i skurcze mięśni
Pomaga usprawnić działanie mięśni i nerwów
Łagodzi kontuzje mięśni i stawów
Przyspiesza gojenie się ran i podrażnień
Łagodzi schorzenia reumatyczne, bóle stawów i pleców
Zmniejsza obrzęki i siniaki
Zmniejsza ryzyko cukrzycy i miażdżycy
Obniża ciśnienie
Dodaje sił i energii
Pomaga w leczeniu trądziku, łuszczycy, grzybicy itp.

Tapioki BF- Skrobia z manioku, która została poddana specjalnej modyfikacji. Posiada szczególne właściwości, za sprawą których jest doskonałym nośnikiem zapachów, olejów i innych płynów nierozpuszczalnych w wodzie. Potrafi je wchłonąć w dużej ilość zachowując suchą formę proszku.Kolejną jej cechą jest dokonała hydrofilowość. W kontakcie z wodą natychmiast rozpuszcza się, uwalniając zapachy i olejki i rozpraszając je w wodzie. Wyśmienicie również nadaje się do pudrów, podkładów i antyperspirantów. Absorbuje ze skóry nadmiar łoju.
Forma: Biały lub prawie biały, sypki i bardzo lekki proszek.

Olejek eukaliptusowy- Zmniejsza obrzęki i przekrwienie błon śluzowych ułatwiając oddychanie, działa wykrztuśnie, przeciwzapalnie i przeciwwirusowo.

Olejek z drzewa herbacianego ma silne działanie antyseptyczne, wykazuje się szerokim spektrum działania przeciwbakteryjnego i immunostymulującego. Jest skuteczny przeciw bakteriom, wirusom i grzybom. Pomocny w zakażeniach układu pokarmowego i moczowo-płciowego. Stosowany zewnętrznie działa również przeciwzapalnie i dezynfekująco.

Tradycyjne masło shea stosuje się dla zmniejszenia zmarszczek, blizn, rozstępów. W celu leczenia różnych podrażnień skóry, takich jak łuszczyca, wyprysk i oparzenia. Idealnie nadaje się do łączenia z innymi składnikami kosmetycznymi i leczniczymi. Rozpuszcza się w kontakcie ze skórą. Łatwo się wchłania nie pozostawiając tłustych plam. 

Masło kakaowe stosowane jest w problemach skórnych, wypryskach, zapaleniu skóry, oparzeniach słonecznych i innych. Od dawna było stosowane dla zwiększenia elastyczności skóry i poprawy jej wyglądu, ale również do zapobiegania i leczenia rozstępów i blizn, np. u kobiet w ciąży. Preparaty z masłem kakaowym często są stosowane w masażach relaksacyjnych, ponieważ pomagają rozładować stres i działają kojąco, zmniejszając dolegliwości bólowe. Korzystne działanie masła kakaowego wynika z dużej zawartości witaminy E i polifenoli, naturalnych związków o szerokim spektrum działania. Polifenole między innymi wpływają hamująco na procesy zapalne. Wykazują się właściwościami antyoksydacyjnymi, dzięki czemu zmniejszają ilość uszkodzeń i wzmacniają procesy odnowy i regeneracji komórek skóry. Skóra jest zdrowsza, bardziej elastyczna, odporniejsza na czynniki szkodliwe.

Olej kokosowy od dawana używany był nie tylko do gotowania, ale również stosowano go jako środek antyseptyczny, ściągający, bakteriobójczy.  Jako środka  moczopędnego, hemostatycznego, ściągającego, antyseptycznego i antybakteryjnego

Olej nagietkowy jest szeroko stosowany w kosmetyce i dermatologii jako środek zmiękczający skórę, kojący i ochronny. Ceniony jest głównie za właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antyseptyczne. Stymuluje przepływ krwi i produkcję kolagenu, pomaga leczyć zapalenie skóry, drobne rany, oparzenia, otarcia Wskazany dla skóry wrażliwej i alergicznej. Doskonały w przypadku szorstkiej, suchej i łuszczącej się skóry. Polecany jest dla skóry dojrzałej i starzejącej się, skóry suchej, uszkodzonej i popękanej, w przypadku egzemy, łuszczycy, zapalenia skóry i innych problemach, w przypadku skaleczeń, zadrapań i oparzeń, przy trądziku, łupieżu, w preparatach do pielęgnacji ust, produktach do kąpieli, kosmetykach do opalania oraz produktach do pielęgnacji dzieci i niemowląt.

niedziela, 6 grudnia 2015

Czas na gości nadchodzi

Czas przygotowywania przysmaków na spotkanie rodzinne. W tym roku trochę odmiany. Kuchnia jarska i odrobinę tradycyjnej. 
      Dziś powędrował do słoików tradycyjny bigos z mięsem i kiełbaską. Od lat nie robię samodzielnie kiszonej kapusty. Więc smak odbiega odrobinę od oczekiwań. Brakuje mi w niej kminku. Nadrabiam dużą ilością przypraw. Na koniec oczywiście nie zastąpiony czosnek. W dzisiejszej wersji bez grzybków i śliwek suszonych.  
      Nowa wersja fasolki. Tym razem mieszanka fasolki Mung z kiszoną kapustą. Zastosowałam nowe dodatki. Mieszankę przypraw ziołowych oraz czarną sól. Do fasolki dodałam również podpieczoną trójkolorową paprykę i pomidory bez skórki . Dodałam również natkę pietruszki oraz zielony koperek.  Nie ma w moich wersjach sztucznych dodatków chemicznych. Są tylko przyprawy, sól himalajska, suszone i świeże warzywa. Smacznie wyszło. 
     Super sposób aby nie poddawać się świątecznej gonitwie. Przygotowuję w taki sposób wszystko, co można zamknąć w słoiki na gorąco. Unikam więc totalnego przemęczenia. Na ostatnie chwile przed przybyciem gości i tak zostaje sporo spraw do załatwienia. Polecam sposób.
      Prezenty częściowo zakupione. Miodek, orzechy, bakalie również. Kupuję w sklepach internetowych ekologicznych składam zamówienie zazwyczaj sporo wcześniej. Więc składniki są i czekają na wenę. Nowe pomysły wyszukane w internecie. Odchodzę od tradycyjnej kuchni na rzecz wegańskiej. Pozostawiam tylko takie , które lubią moje dzieci. Dla siebie już od kilku lat gotuję inaczej . Zmieniam tym samym smaki i nawyki swoje i rodzinki. Przepisy zapisane czekają na właściwy moment. Chwilę wolnego czasu i trochę chęci na eksperymenty. Na co dzień jestem sama więc nie mam potrzeby przygotowywania takich ilości specjałów. Pozostają mi więc niezłe zapasy, w takiej formie z pewnością nic się nie zmarnuje. Przy takich zapasach zima mi nie straszna. 

poniedziałek, 30 listopada 2015

Domowa produkcja


Domowa produkcja.
Dzisiejszy zlew kombuchy z mieszanej herbaty czarnej, yerba mate z dodatkiem ziół. Wyszła bardzo wytrawna wersja. Wszystkiego trzy buteleczki. Pierwszy w życiu osobiście wyprodukowany ocet jabłkowy. Wreszcie się doczekałam. Zlany powędrował do piwniczki. Duża butla z pewnością na długo wystarczy. 
Po prawej stronie nowy nastaw na środki czystości ze skórek cytrusowych. W tej wersji mieszanka pamelo, mandarynek i pomarańczy. Wspaniale pachnie. Efekt po kilku miesiącach. 

piątek, 27 listopada 2015

Mydełko w płynie domowej roboty

Potrzebne składniki: kostka mydła naturalnego, 10 szklanek wody, 1 łyżka gliceryny oraz tarka.

Kostkę mydła zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. Następnie odmierz szklankę płatków mydlanych. Resztę możesz odłożyć, gdy będziesz robić kolejne mydło, lub wykorzystać do prania czy kąpieli.

Wsyp odmierzoną szklankę mydła do garnka i zalej wodą. Dodaj łyżkę gliceryny i wymieszaj wszystko.

Postaw garnek na średnim ogniu i mieszaj ciągle, aż mydło się rozpuści. Potrwa to naprawdę bardzo krótko, do dwóch minut.

Pozostaw mydło do całkowitego wystudzenia.

Po ostudzeniu można dodać kilka kropli ulubionego olejku eterycznego.

Zimne mydło przelej do pojemnika z pompką i gotowe.

W mojej wersji mydełko różane naturalne, ręcznie robione metodą na zimno. Nadaje się dla każdego rodzaju skóry i ma działanie relaksujące. Jest robione na bazie oleju kokosowego , palmowego z dodatkiem naturalnych olejków eterycznych i aromatycznych. Jako dodatek kilka kropli olejku różanego oraz z drzewka herbacianego. Lubię ładne i intensywne zapachy.

Pasta do czyszczenia z Pamelo

Przygotowanie: 
Skórki owoców Pamelo pokroiłam w kostkę. Wrzuciłam do słoja
(szkło, plastik wchodzi w reakcję z kwasem), zalałam taką ilością wody aby przykryła surowiec. Zostawiając trochę miejsca aby w czasie fermentacji płyn nie wyciekał z naczynia. Dodałam kilka łyżek cukru ( na 4 l słoik - 6 łyżek), wlałam kilka łyżek (do 1/2 szklanki) aktywnego octu winnego z jabłek. Codziennie mieszałam, pilnując aby wszystkie kawałki były przykryte płynem. Trochę odparował więc dolałam wody. Pasta pracowała przez około 1,5 miesiąca. Im dłużnej stoi tym lepiej skórki się rozkładają a płyn ma silniejsze działanie. (nawet do 4 miesięcy). Skórki stworzyły gęstą masę. Zmiksowałam je na pastę. Przełożyłam do miski i dodałam 250 g sody oczyszczonej i 4 łyżki białej soli. Dodałam kilka kropel olejku eterycznego z trawy cytrynowej. Pięknie pachnie. Po zakończeniu reakcji z sodą , przełożyłam do słoika. Zakręcony  przechowuję w szafce kuchennej . 

Zastosowanie: do mycia wanny, umywalki, zlewu, kuchenek. Usuwa wszelkie zabrudzenia, odkaża, dezynfekuje, usuwa kamień. 
Używać jak każdą pastę do czyszczenia.  Ładnie pachnie i nie ma w niej chemicznych składników więc nie zanieczyszcza środowiska.