niedziela, 12 kwietnia 2020

Ciepło Cieplutko

Anielskie  liczby na dziś dla mnie 11 : 11 : 22  wg przewodnika Dr Doreen Virtue "Anielskie Liczby.  11 - Bądź

Ludowa receptura na odrobaczanie układu pokarmowego





Ludowa receptura na odrobaczanie układu pokarmowego

Domowy przepis na odrobaczenie
Robaczyca to zakażenie przewodu pokarmowego przez pasożyty wywołujących wiele objawów. Zaburzenia trawienne, bóle, nudności, osłabienie, alergię, obniżenie liczby czerwonych krwinek. Regularnie odrobaczamy domowe psy i koty ale zapominamy o nas samych.

Mikstura na odrobaczanie 

Jednym ze sposobów jest sprawdzona przez pokolenia kuracja wodą z kiszonych ogórków z czosnkiem. Kurację trzeba stosować przez 3 tygodnie. Przez tydzień pić miksturę, potem tydzień przerwy i ponownie 7-10 dni. Podczas pierwszej tury mikstura zabije pasożyty, ale nie zniszczy ich form przetrwalnikowych dlatego koniecznie trzeba powtórzyć a wówczas pozbycie się pasażerów na gapę gwarantowane.
10 główek czosnku
woda z domowych kiszonych ogórków
Czosnek zmiażdżyć umieścić w litrowym słoiku. Zalać wodą z kiszonych ogórków i odstawić na 10 dni w ciemne, chłodne miejsce. Po 10 dniach przecedzić.
Dawkowanie:
Dorośli 10 ml raz dziennie
Dzieci 5 ml raz dziennie
W czasie kuracji ograniczyć cukier, by nie dokarmiać robaków. Dodatkowo można jeść kilka pestek dyni.
   Byłam w jakimś dużym mrocznym mieście. Jakby we wnętrzu ziemi. Budynki były solidne i nowoczesne. Życie biegło tak jak u nas. Były sale fitness i domy kultury na dole. Wszędzie było sztuczne światło. Na zewnątrz panował mrok. Pod budynkami były otwarte kojce betonowe , w których mieszkały psy różnej maści. W mniejszych boksach były małe buldogi. Nie atakowały ludzi. Podeszłam do jednego z takich boksów. :) patrzę a tam maleństwo Powiedziałam "jaki śliczny mały piesek" Pozostałe zbliżyły się do mnie. Jedna podeszła z lewej strony i jakby powiedziała po swojemu ale rozumiałam szczeknięcie ...to moje dziecko". Odpowiedziałam już spokojnie nie zabiorę twojego dzieciaczka. Uśmiechnęłam się i odeszłam.
Poszłam w stronę małego ryneczku. Ludzi nie było na zewnątrz tylko psy chodziły. Patrzę a to chyba Karmel. Zawołałam kilka razy, obejrzał się. Wyglądał podobnie ale był jakiś zmęczony, wychudzony i jakby starszy. Podeszłam i wzięłam go na ręce. Obudziłam się. 
Z trudem po nieprzespanej niemalże nocy wstałam Całą noc spał ze mną Miluszek i Ranger jakbym obstawę miała wiec trudno mi było się swobodnie przekręcać w łóżku.
Ze zdziwieniem patrzę a Karmel stoi na korytarzu... nie wiem co się stało skąd się wziął. Górę miałam zamkniętą więc nie mógł się tam zaszyć . od południa go nie widziałam. Nie przyszedł zjeść ani nie dostał leków. zazwyczaj sam przychodzi około 22 w porze brania. Zadziwiające 
Wygląda to tak jakbym odzyskała go skądś , gdzie kiedyś mieszkał lub równolegle tam żył...

piątek, 13 lipca 2018